Nie jest łatwo być liderem w epoce cyfrowej. Przytłaczające tempo rozwoju nowych technologii, powszechna płynność procesów i ryzyko decyzyjne, wreszcie wszechobecny stres
i przemęczenie pracą są często wyzwaniami ponad siły. Przywództwo XXI wieku wymaga szczególnych kompetencji intelektualnych i emocjonalnych. Omówmy krótko najważniejsze z nich.
Lider epoki cyfryzacji to przede wszystkim ktoś, kto nieustannie się uczy. W naszych czasach oznacza to umiejętność ciągłego weryfikowania posiadanej wiedzy.
Dziś musisz oduczyć się tego, czego nauczyłeś się wczoraj, a jutro być może odrzucisz dzisiejsze przekonania. Zmarły w 2016 roku amerykański futurolog Alvin Toffler uważał sztywność poglądów za analfabetyzm XXI wieku. Rozumienie funkcjonowania organizacji sprzed 20 lat wymaga dziś gruntownej rewizji. Niestety, tylko część liderów dobrze to rozumie. Koncepcja „zarządzania zasobami ludzkimi” powinna być ostatecznie odłożona do lamusa, pomimo, że ten relikt epoki industrialnej wciąż jeszcze funkcjonuje w oficjalnej debacie biznesowej i akademickiej.
Kolejna kwestia dotyczy samopoznania, pracy nad zrozumieniem własnych nawyków i rozwoju inteligencji emocjonalnej liderów. To niezwykle ważny temat we współczesnym świecie. Tradycyjna edukacja marginalizuje go, podczas, gdy jest on dziś absolutnie niezbędny. Lider z chorym ego, który nie panuje nad sobą, a równocześnie dysponuje bardzo niskim poziomem samopoznania i autokontroli jest źródłem stresu oraz barier emocjonalnych w organizacji. Dodatkowym problemem jest przyzwolenie dla mentalnego folwarku w kulturze polskiej, dlatego tak ważna staje się edukacja w obszarach rozwoju osobistego i w podnoszeniu poziomu pracy zespołowej.
I wreszcie kwestia rozumienia samej istoty przywództwa. Lider to nie funkcja, to stan umysłu. Funkcja, jaką lider wykonuje jest tylko powierzchowną formą identyfikacji człowieka w każdym zespole. Jednak nowoczesne podejście uczy nas głębszego spojrzenia na umysłowe dyspozycje liderów. Jakże często różne funkcje sprawują ludzie pozbawieni elementarnych kompetencji przywódczych. Potwierdzeniem tej tezy jest szczególnie świat polityki. Dziś potrzebujemy liderów dysponujących umiejętnościami inspirowania, nie kontrolowania, potrzebujemy empatycznych trenerów i mentorów, nie wodzów lub komendantów. Właściwe przywództwo to zrozumienie, że każdy człowiek posiada jakieś szczególne dyspozycje, które można rozwinąć i które mogą okazać się istotne w nowych projektach czy startupach. Wszystko zależy od właściwego podejścia, mentoringu, zachęcania do rozwoju.
Mówiąc najkrócej: najlepszym liderem jest ten, kto tworzy nowego lidera.

